Bastille - Bad Blood
Był chłodny, wrześniowy dzień. Wszyscy szli do szkoły z myślą, że to kolejny rok nudnej nauki. Pierwszoklasiści z niewiedza co ich czeka "biegli" do szkoły. Szedł do niej także Harry - chłopak, o którym marzyła każda dziewczyna. Miał niezwykle bladą cerę i nadzwyczaj intensywne, zielone oczy. Jego brązowe loki pięknie odznaczały się na jego skórze. Szedł jak zwykle sam. Dziewczyny mówiły do niego "cześć", ale on im nie odpowiadał. Od zawsze tak było przerwy spędzał sam, z nikim nie rozmawiał. Jednak w tym roku miało się wszystko zmienić.
Do klasy Harry'ego doszedł nowy uczeń - Louis. Chłopak o błękitnych oczach i ciekawie zaczesanej grzywce. Gdy Harry go zobaczył w jego oczach pojawił się blask. Zauważył to jeden chłopak.
- Wszystko w porządku Harry? - zapytał
Harry jednak wymamrotał tylko jedno zdanie:
- Kto to jest?
- To Louis nowy uczeń w szkole.
- LOUIS. - wyszeptał Hazz.
Resztę dnia spędził spokojnie. Jednak gdy dowiedział się, że ma razem z Louis'm historię, stanął jak wryty nie wiedząc co ma dalej robić.
***Oczami Louis'ego***
Kiedy zobaczyłem tego chłopaka moje serce zaczęło dziwnie, mocniej bić. Czułem jak na mnie patrzy, ale nie miałem odwagi spojrzeć mu w oczy. Nawet nie wiem jakiego koloru są, ja nawet nie znam jego imienia. Później pytając wszystkich po kolei dowiedziałem się że ten chłopak miał na imię Harry. Postanowiłem się z nim zaprzyjaźnić.
- Louis! Chodź spóźnimy się. - zawołał ktoś
- Już idę!
Wchodząc do klasy zauważył, że wszystkie miejsca są zajęte. Znalazł jednak jedno wolne miejsce obok chłopaka, który właśnie zasypiał na ławce. Louis poszedł w jego stronę, gdy odsuwał krzesło zorientował się, że to Harry. Znieruchomiał.
- Panie Tomlinson zajmie pan wreszcie miejsce chciałabym poprowadzić lekcję. - powiedziała nauczycielka
- Tak już siadam. - odparł
Powiedziałem do niego "cześć" lecz on nic nie odpowiedział. Najwyraźniej smacznie już spał. Nie chciałem mu przeszkadzać więc zająłem swoją cześć ławki i uważnie słuchałem.
***Oczami Harry'ego***
Wiedziałem że usiądzie obok mnie tylko w mojej ławce było wolne miejsce. Postanowiłem więc udawać że śpię. Gdy zobaczył, że to ja zmieszał się. Nie wiedziałem czy to dobrze czy źle. Odezwał się do mnie, powiedział zwykłe "cześć", nie odpowiedziałem, ale moje serce waliło jak oszalałe chociaż nie powinno. Starałem się go zbyć, ale nie mogłem. Musiałem udawać.
Gdy zadzwonił dzwonek Harry wyszedł jako pierwszy.
***********************************************
Hejka, jestem nową współautorką tego bloga. Jak pewnie zauważyliście pisze opowiadanie pt.: Shadow of truth (Cień prawdy). Akcja rozgrywa się podczas nowego roku szkolnego w szkole Harry'ego. Do jego klasy dochodzi nowy chłopak - Louis. Obydwaj od razu coś do siebie czują. Harry nie jest tym za kogo sie podaje. Więcej dowiecie się czytając kolejne rozdziały. Mam nadzieję, że wam się spodoba ;) I oczywiście proszę wszystkich którzy to przeczytają o komentarz <333
Bardzo ciekawie się zaczyna. ;)
OdpowiedzUsuńHarry kłamczuch udaje że śpi haha ;)
czekam na ciąg dalszy! :)
Rose