środa, 9 października 2013

Rozdział 2: Shadow of truth

Swedish House Mafia feat John Martin - Don't you worry child

***Oczami Louis'ego***
Gdy Harry wyszedł z klasy wiedziałem, że już dziś z nim nie pogadam. Byłem zawiedziony i miałem wrażenie, że wszyscy to widzą.
- Louis czemu tak stoisz? Nie idziesz do domu?
- Idę, zamyśliłem się - powiedziałem po czym poszedłem w stronę szatni.
 Gdy wychodziłem z klasy zobaczyłem Harry'ego. Postanowiłem się nie poddać i przynajmniej z nim pogadać. Zaczął iść bardzo szybko, biegłem za nim, Lecz zniknął mi z oczu.
- To nie ma sensu! - powiedziałem sam do siebie
- Wszystko w porządku Louis? - usłyszałem obok siebie głos jakiejś dziewczyny.
Była piękna. Miała długie czarne włosy, duże niebieskie oczy i ciemniejszą karnację. Powtórzyła pytanie.
- Tak, chciałem jeszcze kogoś złapać, ale mi się nie udało. - odparłem
- Kogo? - zapytała
- Nikt ważny. A tak w ogóle to jestem Louis - powiedziałem i podałem jej rękę
- A ja Laura.
Gdzie idziesz? - zapytała po czym jej wzrok utkwił w moich oczach.
Czułem się dziwnie, a nawet bardzo dziwnie.
- Teraz to chyba do domu. Chcesz to cię odprowadzę?
- To bardzo miłe z twojej strony, to chodźmy! - powiedziała i poszliśmy.
Okazało się, że mieszkamy niedaleko siebie.
- Mogę cię o coś zapytać? - zapytałem
- Jasne, pytaj - odparła
- Jaki jest ten Harry Styles?
Zaczęła się śmiać. Gdy już skończyła wreszcie powiedziała to czego chciałem się dowiedzieć o Harry'm
- Harry jest chłopakiem, o którym marzy każda dziewczyna, ale nigdy nie słyszałam, żeby z którąś chodził. Wszystkich hipnotyzuje tymi swoimi boskimi, zielonymi oczami. Zawsze chodzi sam, z nikim nie rozmawia. Nie lubi matematyki, zresztą tak jak ja. W dni słoneczne tajemniczo pojawia się w szkole i siedzi w niej do wieczora. Wygląda jakby ciągle miał problem. Kiedyś chciałam z nim pogadać, ale mnie zbył.
- Dziwne ja jak mam problem to szukam osoby, której mógłbym się wygadać, a nawet wypłakać.
- Tak, według mnie też się dziwnie zachowuje. Niestety nic na to nie poradzę. Wtedy w mojej głowie  zaczęło się tworzyć jeden potężny plan: zaprzyjaźnię się z Harry'm. Resztę dnia spędziliśmy u mnie na rozmowach i nauce.
***Oczami Harry'ego***
Kiedy wybiegłem z klasy miałem nadzieję, że Louis'ego mam już z głowy. Jednak się myliłem. Zaczął mnie gonić. Musiałem "zniknąć" w mój tajemniczy sposób. Ze szkoły szkoły wróciłem szybko, ale moje myśli wciąż zajmował "on". Włączyłem muzykę w pokoju, położyłem się na łóżku. Po moim policzku spłynęła mała, ciepła łza.
- Czemu przeniosłeś się akurat do mojej szkoły, do mojej klasy? Czemu? Musiałeś tu zamieszkać?
Wziąłem się w garść co nie było łatwe. Gdy już się uspokoiłem oddałem się mojemu ulubionemu zajęciu. Jedyne co mnie martwiło to jutrzejszy dzień.

******************************************************
Hejka, jak widzicie to nowy rozdział Shadow of truth ( Cień prawdy). Mam nadzieję że wam się spodoba, jeśli chcecie więcej piszcie w komentarzach ;)
POZDRO ;D <3

2 komentarze:

  1. Tak! Tak! Tak!! Chce więcej, bo bardzo zaciekawiło mnie to opowiadanie! :)
    Tak strasznie, strasznie, strasznie!
    Jejku co ja mam z tym powtarzaniem wyrazów?
    Mam nadzieję, że Louisowi (wiem, wiem odmienia się jego imię w inny sposób, ale ja to robię tak po swojemu haha :D) uda się dotrzeć do Harrego :D
    Pozdrawiam Rose :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że podoba ci się moje opowiadanie. Twój komentarz dodał mi takiego "kopa", aby napisać kolejne rozdziały. A odpowiedź na pytanie czy Louis'emu uda się dotrzeć do Harry'ego dowiesz się już niedługo w kolejnych rozdziałach :)
      Pozdro ;) <3

      Usuń