wtorek, 31 grudnia 2013

One shot 'New Year's Eve night'

Dj Antoine - House Party

   Sylwester. Ostatni dzień starego roku. Ten dzień lubię chyba najbardziej. Mogę się napić i nikt mi tego nie zabroni. Zazwyczaj towarzystwo, które było ze mną tej nocy też było pijane.  Chociaż nie zawsze mogliśmy go spędzać w domu, ale bardzo nie lubiłem koncertować w ten dzień. Na moje szczęście tego sylwestra mogłem spędzić jak chciałem, czyli na kanapie z dużą ilością alkoholu. Byłem w domu prawie sam. Liam wyszedł gdzieś z Danielle. Zayn porwał Nialla na imprezę do Perrie, a w domu zostałem tylko ja i Harry. Wiedziałem, że pewnie nigdzie nie wyjdzie. Może w duszy nawet na to liczyłem. Nie chciałem przesiedzieć całego wieczoru sam z butelką czegoś mocniejszego w ręku. Z nim przynajmniej mógłbym porozmawiać.
   Gdy nadeszła godzina osiemnasta, postanowiłem wziąć prysznic i jakoś się wystroić na przywitanie nowego roku. Zamiast szybkiego prysznica zdecydowałem się na długą kąpiel. Było idealnie ciepła woda, zapach ulubionego płynu i ja. Właśnie takie kąpiele sprawiały, że od razu stawałem się innym człowiekiem. Nawet nie zauważyłem, że siedzę tam już 45 minut, więc żeby się całkiem nie pomarszczyć, wyszedłem z wanny. Osuszyłem ciało i włosy. Okręciłem się ręcznikiem i podążyłem do drzwi. Wychodząc zauważyłem, że w tym samym momencie swoją kąpiel zakończył szanowny pan Styles. Zaczęliśmy się śmiać. Ja z niego, a on ze mnie. Jego włosy - każdy w inną stronę, zresztą pewnie dokładnie tak jak moje.
- Widzimy się za 20 minut na dole. - powiedział do mnie
- Tak, chyba tak. - z niewiadomej mi przyczyny zmieszałem się 
   Poszedłem do swojego pokoju, skierowałem się do szafy, a tam dopadł mnie największy dylemat, mianowicie "w co mam się ubrać?". Długo stałem przed lustrem przymierzając różne zestawy ubrań. Zdecydowałem się założyć czarne, obcisłe rurki, szary podkoszulek i dżinsową koszulę z podwiniętymi rękawami. Ułożyłem włosy i zszedłem na dół, gdzie czekał na mnie loczek. Ubrany był w bardzo abstrakcyjną koszulkę na widok, której nie mogłem się powstrzymać od śmiechu i także czarne rurki.
- Co cię tak śmieszy? - zapytał zdziwiony moją reakcją
- Twoja koszulka. - skwitowałem 
- Nie znasz się. Chcesz coś zjeść? Co robimy? - spytał
- Mój plan na dzisiejszy wieczór to: zjeść, wypić i nie mieć kaca, jednym słowem robimy co nam przyjdzie na myśl. - odpowiedziałem lekko 
- To trzymaj. - powiedział i podał mi tacę pełną misek z przekąskami - Obejrzymy jakiś film, pogadamy, a później się zobaczy.
Podczas oglądania jakiegoś beznajdziejnego filmu, który szczerze mnie nie interesował, ale widziałem, że Harry'emu się podoba, więc nic nie mówiłem. W czasie filmu wypiliśmy dość dużo wina. Czułem jak w mojej krwi krąży coraz to większa ilość alkoholu. 
- Mogę cię o coś zapytać? - zapytał Harry
- Jasne. - odparłem
- Czy uważasz, że ten rok był udany? - powiedział
- Myślę, że tak. Wszystkie koncerty się udały. Mamy coraz więcej fanów. Szkoda tylko, że nie znalazłem tej wyjątkowej dziewczyny. Chciałbym, żeby ktoś tak po prostu mnie pokochał i żeby był i mnie wspierał. - powiedziałem a Harry dziwnie posmutniał
Gdy przy następnym filmie opróżniliśmy kolejne 2 butelki wina, Harry przysunął się do mnie i mocno przytulił.
- Harry, coś się stało? - zapytałem, a on tylko podniósł na mnie wzrok i wpatrywał się w moje oczy. Po chwili jeszcze bardziej zmniejszył dystans między nami. Nasze twarze dzieliła minimalna odległość, wtedy on zrobił pierwszy krok - pocałował mnie. Na początku byłem zdziwiony, ale jego ciepłe usta tak przyjemnie pieściły moje wargi, że postanowiłem oddać mu pocałunek. Kiedy oderwał się ode mnie, aby zaczerpnąć powietrza, zobaczyłem w jego oczach iskierkę pożądania. Nie wiedziałem jak mam to przyjąć. Harry znowu zatopił się w moich wargach. Przyjemność rosła z sekundy na sekundę. Pocałunek był czymś niezwykłym, a ja pragnąłem tego coraz bardziej i bardziej. Gdy wymienialiśmy się coraz bardziej namiętnymi pocałunkami postanowiliśmy się przenieść do mojej sypialni. Tam nawet nie zauważyłem, kiedy byłem już nagi. Harry błądził swoimi rękami po całym moim ciele. Po każdym jego dotyku czułem ciepły dreszcz. To wszystko stawało się coraz bardziej przyjemne i namiętne. Chłopak scałowywał sobie ścieżkę od mojej szyi w dół. Wziął mojego penisa w rękę i zaczął powoli nią poruszać. Jego dotyk był zniewalający czułem się niesamowicie. Po chwili jednak zaprzestał swoich ruchów. Jęknąłem z niezadowolenia, a wtedy poczułem coś ciepłego na swoim penisie. To były jego usta. Wiłem się pod nim, co róż wypychając swoje biodra do góry. Wplątałem swoje dłonie w jego loki i nadałem loczkowi odpowiedniego dla mnie tępa.
- Ha.. Harry ja.. ja zaraz dojdę. - wysapałem czując, że jestem już na krawędzi. Myślałem, że odsunie się ode mnie, ale on tylko przyśpieszył swoje ruchy. Doszedłem w jego ustach. Byłem całkowicie spełniony, al gdy tylko otrząsnąłem się po swoim orgazmie dostrzegłem Harry'ego, który kręcił się na łóżku. Ułożył się za mną i lekko całował po ramieniu, schodził coraz niżej całując mój kręgosłup. Poczułem coś dziwnego blisko mojego wejścia, gdy zorientowałem się, że to nabrzmiały penis loczka, jęknąłem.
- Nie bój się nic nie będzie bolało. Tylko się rozluźnij. - wyszeptał mi prosto do ucha
próbowałem się rozluźnić, kiedy on bez żadnego uprzedzenia wszedł we mnie. Bolało. Bardzo bolało! Poruszał się we mnie bardzo agresywnie i szybko, co sprawiało jeszcze większy ból, do chwili, w której ten straszny ból zamienił się w przyjemność. Chłopak chwycił mojego penisa i poruczał nim w rytmie swoich pchnięć. Przyjemność zalewała mój umysł, a nasze krzyki z podniecenia zalewały cały pokój. Czułem, że zbliżam się do końca. Nie mogąc dłużej wytrzymać tej fali podniecenia doszedłem, a zaraz za mną Harry. Gdy tylko wszystko ustało, usłyszeliśmy, że za oknem strzelają fajerwerki. Nowy rok! 
- Wszystkiego najlepszego z okazji nowego roku. - powiedział i cmoknął delikatnie moje usta - A to był taki przyjemny prezent z tej okazji. 
- Kłamałeś! - krzyknąłem z poważną miną - Bolało!
- Żałujesz? - spytał z niewinną miną. Dobrze wiedział, że nie.
- Nie, ale powiem ci, że chyba znalazłem osobę, która w 100% mnie zadowala seksualnie. - zażartowałem
- Ja chyba też. - powiedział i lekko mnie pocałował. Leżeliśmy jeszcze chwilkę. On wtulony w moją pierś, a ja trzymający go kurczowo w swoich objęciach. Po chwili zasnęliśmy w pełni pogrążając się w krainie Morfeusza.
__________________________________________
Witajcie Kochani! Tak na początku chciałyśmy wam WSZYSTKIE NAJLEPSZEGO Z OKAZJI NOWEGO ROKU. Żeby w tym nadchodzącym 2014 roku spełniły się wasze najszczersze marzenia, pragnienia, żebyście byli szczęśliwi i robili to co chcecie, a no i oczywiście ujawnienia się Larry'ego. Tutaj macie taki mały prezencik ode mnie i od Vicky ( napisałam go sama, bo Vicky oczywiście weny by nie miała xD). Myślę, że wam się spodoba to był impuls! Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego
Enjoy <3

3 komentarze:

  1. Cudowny <333 Mrr.
    Louis miał udanego sylwestra :D I wydaje mi się, że w rzeczywistości też był udany :D
    Szczęśliwego Nowego Roku!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, ze miał udany sylwester. Szczęśliwego ;D

      Usuń
  2. WSPANIAŁY *.* <3

    Zostałaś nominowana do Libester Award :)
    więcej informacji tutaj: http://imaginharry.blogspot.com/2014/01/nominacje-liebster-award.html

    OdpowiedzUsuń